Wchodzę na tę nową jakość, czyli zero pl. Z otwartą głową staram się. Czytam o tym, jak lekarze w Polsce pomagają koncernom tytoniowym. Ok. Ciekawy temat.
A potem otwieram dział opinii, a tam Matczak tęskni za „radykalnym centrum” ponieważ:
„Lewica na przykład straszy zagładą ekologiczną i Polską jako Gileadem z „Opowieści podręcznej” Atwood, ewentualnie innym talibanem. Wizją świata, w którym patriarchalny właściciel niewolników, w przerwie między popołudniowym czytaniem Biblii a nieszporami, batem układa życie kobiet, nienormatywnych seksualnie i ateistów, którzy w dodatku coraz bardziej się pocą, bo temperatura wzrasta (to akurat fakt).”
Już jest śmiesznie i „nieszablonowo”? Jakiś „przełom” w publicystyce III RP? Mało wam? To proszę. Swój tekst ma też prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, w którym czytam, że:
„w Ministerstwie Finansów ton nadają młodzi neomarksiści, którzy kochają Intela i Microsoft, i uważają, że mikrofirmy, to zakała gospodarki, „janusze biznesu” i najlepiej jakby ich w ogóle nie było i były tylko Fejsbuki i Urzędy Państwowe. I wbrew najbardziej oczywistym faktom (tylko 10 proc. wpływów, powtarzam!) wmawiają politykom, że większość fraudów w Polsce, to właśnie polski mikrobiznes odpowiada! A politycy im wierzą”.
Neomarksiści w ministerstwie Andrzeja Domańskiego! Którzy w dodatku kochają Microsoft i fejsbuka! Naprawdę żaden tekst Anny Wittenberg tego luźnego strumienia myśli i gry w najbardziej karkołomne skojarzenia nie zrównoważy moim zdaniem.
Tak więc na razie zanosi się na mniej więcej to samo co zawsze w III RP. Trochę poważnych tekstów, jakieś śledztwo dziennikarskie, ale dział opinii na tropie „odchyleń marksistowskich” i „prawdopośrodkowizm”. I centryzm. Tylko oczywiście centryzm polski, czyli mieszczący się w centrum pomiędzy jedną i drugą prawicą. Między powiedzmy PO i Konfederacją.
Niektórzy powiedzą, to pierwszy dzień, daj im się rozkręcić. Może doczekam się w dziale felietonów jakiegoś stałego głosu ze strony świata pracy? To byłby dopiero przełom w polskich mediach, niemal rewolucja. A tymczasem mamy tutaj jakąś kompozycję stałych gwiazd X-a.
Xavier Woliński