Przegłosowali dalsze głodzenie ochrony zdrowia

man wearing blue scrub suit and mask sitting on bench Photo by Jonathan Borba on Pexels.com

Sejm przegłosował obniżenie składki zdrowotnej. Oczywiście dla tzw. przedsiębiorców, bo przecież nie dla pracowników. Ktoś przecież musi utrzymać rozsypujący się z powodu dziury finansowej system ochrony zdrowia.

Naturalnie przywilej nie jest równy, o wiele więcej zyskają bardziej niż mniej zamożni. Wcale nie ten legendarny szewc jest tu priorytetem. Politycy zresztą szewca na oczy nie widzieli od lat i mają ich gdzieś. To tylko taka figura retoryczna.

Przywilej wyrwie ok. 5 miliardów złotych z budżetu ochrony zdrowia, ale minister Domański obiecał, że dosypie z budżetu brakującą różnicę. Czyli pewnie komuś znowu zabiorą. Już teraz, przed obniżką, w system ochrony zdrowia jest gigantyczna, wielomiliardowa dziura. Będą tak zasypywać po troszku co parę miesięcy, utrzymując stan agonii.

To wszystko oczywiście jest prawdopodobnie przygotowaniem do prywatyzacji. Skoro źle działa, to trzeba sprzedać, prawda? A jak ma dobrze działać skoro nie ma odpowiedniego finansowania?

Dodajmy, że ustawa by mogła nie przejść, gdyby kilku posłów PiS się taktycznie nie wstrzymało, a jeden nawet zagłosował za. POPiS działa. Nowa Lewica i Razem w całości były przeciwko.

Teraz już mogą wrócić jałowych wojenek kulturowych w postaci kłótni Kaczyńskiego z Giertychem, którzy spierają się o to, który z nich na dłużej drugiego wsadzi do więzienia.

Zasłona dymna, w dodatku większość mediów ją eksponuje, więc machina działa sprawnie. Od lat to samo.

Xavier Woliński