Szykuje się spory wstrząs na rynku medialnym i w świecie liberalnych mediów.
Netflix oficjalnie wycofał się z walki z Paramount Skydance o przejęcie giganta medialnego Warner Bros. Paramount zaoferował 31 dolarów za akcję, co wycenia całą transakcję na astronomiczną kwotę około 111 miliardów dolarów.
Pod jednym dachem znajdą się dwa z pięciu największych studiów z Hollywood. Połączone zostaną biblioteki Paramount (m.in. Top Gun, Ojciec Chrzestny, Titanic) oraz WBD (m.in. Harry Potter, Superman, Barbie). Transakcja obejmuje wszystkie sieci telewizyjne, w tym także informacyjnego giganta – CNN. Co kluczowe z perspektywy krajowej, WBD jest właścicielem Grupy TVN, co oznacza, że stacja będzie miała prawdopodobne wkrótce nowego globalnego właściciela.
Oferta Paramount Skydance (kierowanego przez Davida Ellisona) jest wsparta majątkiem jego ojca, założyciela Oracle, Larry’ego Ellisona. Finansowanie opiera się również na gigantycznym długu (ok. 57,5 mld USD od banków) oraz wsparciu państwowych funduszy z Bliskiego Wschodu (Katar, Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie).
Rodzina Ellisonów jest związana z Donaldem Trumpem. Rodzi to obawy o możliwą chęć wpływania na linię polityczną redakcji. Demokratyczni senatorowie (m.in. Elizabeth Warren, Bernie Sanders) już biją na alarm i ostrzegają przed faworyzowaniem politycznym transakcji przez administrację prezydenta. Obawiają się, że np. z CNN, której to stacji już wcześniej odgrażał się Trump, stanie się to, co z CBS.
Chodzi o to, co stało się z Stephenem Colbertem, gospodarzem najpopularniejszego w USA wieczornego programu satyryczno-politycznego, który publicznie nazwał „wielką łapówką” decyzję swojej macierzystej stacji CBS o wypłaceniu Donaldowi Trumpowi 16 milionów dolarów ugody. Zaledwie kilka dni po tej krytyce władze telewizji niespodziewanie ogłosiły anulowanie tego programu, wywołując potężny skandal i oskarżenia o kneblowanie niewygodnych głosów w imię korporacyjnych interesów.
Czy będzie tak z TVN? O ile do transakcji w ogóle dojdzie, bo sprawdzać będą to urzędy antymonopolowe. Tak naprawdę sprawa nie jest taka oczywista i kluczowe są właśnie korporacyjne interesy, a polityka jest tylko ich narzędziem. Gwałtowna zmiana linii politycznej oznaczałaby odpływ widzów (wiedzieliśmy podobny efekt w przypadku oglądalności Wiadomości TVP po przejęciu ich przez nowe kierownictwo). To oznacza straty. Tymczasem Ellisonowie znani są z dość bezwzględnego podejścia biznesowego, sentymenty grają tu drugorzędną rolę. Tak więc mogą zdecydować się na pozostawienie TVN w spokoju, zwłaszcza jeśli zrobiliby prezent Trumpowi w postaci zmiany linii CNN.
Lęki liberałów o swoje tuby są tu mniej istotne. Istotny jest fakt, że świat, który pomagali współtworzyć, zamienia się w antyutopię, przed którą ostrzegała lewica. Skoncentrowany kapitał, to skoncentrowana władza. A koncentracja światowego kapitału wygląda tak, że liberałowie z Polski boją się sympatii jakiegoś faceta, czy jakiejś rodziny z USA, którzy akurat przypadkiem (założę się, że oni nawet nie wiedzą, że coś takiego jak TVN istnieje) przejmuje w pakiecie z mnóstwem innych ich ulubioną stację, która podziela to uczucie z wzajemnością.
Ten kapitalizm, który miał dać rzekomo wolność opinii i niezależność względem władzy politycznej okazuje się być tym, czym był zawsze. Nieoddzielną od polityki maszynerią, która niweluje mniejszych i średniaków. Kilku facetów w USA zebranych przez Trumpa w jednej sali (pamiętacie ten słynny obiad szefów big techów?) decyduje o przyszłości świata. To lewica zawsze nazywała dyktaturą kapitału. Teraz możecie oglądać niemal na żywo powstawanie największej koncentracji władzy tego rodzaju w historii. I wasz naiwny projekt „demokracji liberalnej”, czyli demokracji opartej o kapitalizm właśnie dogorywa. Ile byście nie pomstowali w coraz węższej puli pism i stacji telewizyjnych, raczej nie zrozumiecie, że sami właśnie stworzyliście tego golema, który was wykończy.
To nie tak miało być przyjaciele? To nie o to walczyliście tyle lat? No, więc my tę piosenkę znamy dość dobrze.
Xavier Woliński