Trump: Cały świat zniewolił USA

pexels-photo-3483098.jpeg Photo by John Guccione www.advergroup.com on Pexels.com

2 kwietnia 2025 roku, bez wątpienia zapisze się złotymi zgłoskami w annałach historii gospodarczej. To właśnie wtedy Stany Zjednoczone, pod niezachwianym i wizjonerskim przywództwem prezydenta Donalda Trumpa, postanowiły raz na zawsze zerwać z okowami niesprawiedliwego handlu i poprowadzić USA ku nowej, wspaniałej erze prosperity. Jak sam prezydent Najwspanialszego Kraju na Ziemi powiedział, jest to „Dzień Wyzwolenia” i „Dzień Ekonomicznej Niepodległości”.

Do tej pory bowiem, jak wszyscy wiemy, USA cierpiały pod batem, jako eksploatowana kolonia całego świata. I tylko naprawdę złośliwi wrogowie Ameryki mogą przypominać, że USA same stworzyły światowy system gospodarczy po II wojnie światowej, z której wyszły jako globalne mocarstwo, a system ten służył przede wszystkim amerykańskiej oligarchii.

To nie ważne. Teraz wszystkie kraje za to zapłacą, że ta oligarchia bogaciła się przez dziesięciolecia kosztem amerykańskiej, i nie tylko, klasy pracującej. Ktoś musi być winny.

Dlatego ocli cały świat od UE po Wietnam, a nawet zamieszkałe wyłącznie przez pingwiny terytoria zależne. Nie ma litości, pingwiny też nie będą żyły kosztem USA!

Ale czy naprawdę cały świat? Chiny oclił już kolejny raz, ale prawdziwych przyjaciół oszczędził. W tym ekskluzywnym gronie znalazła się oczywiście Rosja, Białoruś i Korea Północna. Jak pamiętamy ten blok państw ostatnio chętnie razem z USA głosuje w ONZ.

Tak więc pozostaje obserwować, jaki będą tej szarży efekty oraz czekać na to, jak szybko nasz genialny kowboj zacznie się z tego wycofywać. Myślę, że najdalej po wyborach połówkowych, które mogą być bardzo nieprzyjemne dla Republikanów.

Xavier Woliński