Wojna z Iranem

Trump w przerwie rzekomego „kończenia wojen” rozpoczyna kolejne.

USA i Izrael właśnie powróciły do bombardowania Iranu. Wzywają Irańczyków do powstania, ale kiedy ostatnio posłuchali zginęły ich tysiące i żadnej pomocy nie uzyskali, bo z perspektywy polityków wszystkich tych krajów nie stanowią autonomicznej siły z których interesami należy się liczyć. Dotyczy to też polityków irańskich, zainteresowanych głownie utrzymaniem się u władzy bez uwzględnienia podmiotowej roli poddanych.

Niestety tak jak w przypadku Wenezueli, czy innych krajów los zwykłych ludzi jest obojętny dla władców tego pogrążającego się w coraz większym chaosie świata. W każdym razie, cokolwiek myślimy o irańskiej władzy, nic dobrego z wojen napastniczych nie wynika.