„To właśnie te fantazje poświęcenia dla jakiegoś przyszłego celu, przykładowo jakiejś „finansowej niezależności”, kiedy już będziesz mógł zwolnić, zająć się uprawą roślin, czytaniem książek dla przyjemności, częściej spotykać się z przyjaciółmi, tak naprawdę sprowadzają się do tego, że pomagają wytrzymać kolejny dzień w kieracie. I kolejny, i kolejny, aż organizm nie powie „stop”. Czasem w dramatycznej formie, na przykład zawału czy udaru, czasem ciężkiej depresji, czasem kompletnego wypalenia. Bez tej tabletki przeciwbólowej w postaci pielęgnowania fantazji ludzie często nie byliby w stanie znieść rzeczywistości w pracy. Człowiek trwa w warunkach, od których chciałby się uwolnić, ponieważ wierzy, że właśnie dzięki temu kiedyś się od nich wyzwoli. To błędne koło jest jednym z najważniejszych strażników obecnego reżimu gospodarczego”.
Zapraszam do lektury mojego nieco dłuższego tekstu, który napisałem do Magazynu Kontakt. Myślę, że wiele osób się odnajdzie w postaciach, które w nim opisałem.
https://magazynkontakt.pl/wolalbym-nie-ale-nie-moge-przestac/