W tym roku zamiast pochodu 1-majowego skierowanego głównie do aktywistów i aktywistek, ZSP Wrocław przeprowadził akcję informacyjną skierowaną […]

Skoro równość zwycięży i zostanie mocno ustanowiona, to czy rozmaite zdolności jednostek i ich poziomy energii przestaną się różnić? Niektóre będą istniały, może nie tak bardzo jak obecnie, ale na pewno niektóre będą zawsze istniały. Przysłowie mówi, ze na tym samym drzewie nie rosną dwa takie same liście, i to prawdopodobnie zawsze pozostanie prawdą.

A przysłowie to może jeszcze prawdziwsze jest w odniesieniu do ludzkich istot, które są o wiele bardziej złożone niż liście. Ale trudno jest nazywać tę różnorodność złem. Przeciwnie… to jest bogactwo rasy ludzkiej. Dzięki tej różnorodności, ludzkość jest zbiorową całością, w której jedna osoba uzupełnia wszystkie inne i potrzebuje ich. W rezultacie, ta nieskończona różnorodność ludzkich jednostek jest fundamentalną przyczyną i samą podstawą ich solidarności. Jest to wszechpotężny argument na rzecz równości

Michał Bakunin

Postać Michaiła Bakunina nie mieści się w tym stuleciu, w którym przyszło mu żyć. Nie mieści się nawet w dwóch stuleciach. Bakunin jest człowiekiem trzech stuleci. Po pierwsze – jest jak najbardziej człowiekiem swojego XIX wieku, stulecia filozofowania, barykad, romantycznych powstań. W carskiej Rosji Bakunin był typowym „zbytecznym człowiekiem”, za to w życiu społecznym Zachodu czuł się jak ryba w wodzie. Był niestrudzonym polemistą i spiskowcem w czasach, gdy nawet liberałowie i konserwatyści spiskowali. Jednakże w tym XIX wieku Bakunin z wprost niezwykłym darem przewidywania rozmyślał o problemach XX wieku. Szkicował scenariusze rosyjskiej rewolucji, które w wielu punktach zostały urzeczywistnione w 1905 i w 1917.

Bakunin przestrzegał o konsekwencjach jakie pociągnie za sobą państwowy socjalizm z taką dokładnością jakby przebywał w stalinowskim ZSRR, a po drodze przejechał przez nazistowskie Niemcy.

Jednakże XX wiek nie stanowi granicy jego intelektualnych podróży. Rysował obrazy nowego społeczeństwa, w którym nie będzie ani kapitalistycznego ani państwowego ucisku, gdzie będą dominować towarzyskie związki i robotnicza samorządność. XXI wiek stawia zagadnienie budowy nowego społeczeństwa, i futurolodzy są zmuszeni odkrywać to, o czym pisali Proudhon i Bakunin…

Aleksander Szubin, Człowiek trzech stuleci…