Prawicowa “wolność słowa”

Kolejni dziennikarze, jakby trochę ze zdziwieniem odkrywają “wolność
słowa” w wykonaniu Prawdziwej Prawicy. Wcześniej kilku mniej lub
bardziej znanych dziennikarzy, w tym blogerów w ogóle niezwiązanych z
jakąś frakcją polityczną (jak np. autor serwisu Niebezpiecznik),
założyło konta na jakimś “polskim fejsbuku” dla “wolnych Słowian”.
Zostali zbanowani zanim zdążyli się rozkręcić i coś więcej napisać.
Widocznie nie byli dość “słowiańscy”.

Teraz czytam: “Z portalu społecznościowego
Albicla bez podania przyczyny usunięto profile redaktora naczelnego
Onetu Bartosza Węglarczyka oraz dziennikarzy Antywebu Grzegorza Marczaka
i Jakuba Szczęsnego” – informują WirtualneMedia.pl.

W ogóle z tym serwisem to jakaś grubsza beka: “Skopiowany regulamin
Facebooka, dziurawy kod serwisu, który pozwalał na pobranie bazy
użytkowników, fala trolli i problemy techniczne – to podsumowanie
kilkudziesięciu godzin działalności serwisu Albicla stworzonego przez
środowiska "Gazety Polskiej”. Eksperci są bezlitośni: “to serwis
zrobiony z kartonu i taśmy” – pisze portal Press.pl.

Jak pisałem
wielokrotnie, w Polsce przez lata pokutowały jakieś mity na temat
prawicy, że jej chodzi o jakąś “wolność”, którą rzekomo “odebrać chce
lewica”. Wiecie to natrętne powoływanie się na Orwella (którego nie
czytali, bo gdyby czytali to wiedzieliby, że to socjalista), to w kółko
powtarzane w mediach, także liberalnych, mantry o “środowiskach
wolnościowych” (czytaj: ultraprawicy, bo oczywiście nie chodzi nigdy w
Polsce o prawdziwe środowiska wolnościowe, tylko jakichś dzbanów i
miłośników państwowej pałki z Konfy).

No to teraz mogą sobie
potestować jak wygląda ta “wolność”. Banowanie na Fejsie to betka w
porównaniu z tym co tam się odbywa. Węglarczyk napisał na Twitterze, że
zbanowali go bo wrzucił dwa linki do Onetu. Faktycznie, wolność słowa
jakiej świat nie widział 😀

Xavier Woliński