Kto stawia mur przed mieszkalnictwem?

Najpierw Tusk odkrył prawdę, że mieszkanie jest prawem człowieka, teraz Kaczyński przyznaje, że z mieszkalnictwem nie dali rady. Bardzo mnie to cieszy, że temat wszedł do licytacji.

– Problem mieszkaniowy polega na tym, że nie udało się złamać pewnych układów. W czasie kiedy dochód Polski jest wysoki powinno się budować tanie mieszkania dla młodych ludzi, aby również rodziły się dzieci. (…) Budowanie tanich mieszkań jest przed nami i tego nie ukrywamy – powiedział Kaczyński w Inowrocławiu.

Ano przed wami, albo przed innymi, byle nie w takiej formie, jak to robiliście przy Mieszkaniu Plus, gdzie przemycone zostały zapisy będące antylokatorskim koniem trojańskim.

Ciekawe jest też to, co powiedział dalej:

– Musimy doprowadzić do tego, żeby wpływy układu deweloperskiego, które sięgają także i naszych środowisk, zostały złamane – zadeklarował.

Owszem, opcja dewelopersko-rentierska jest obecna we wszystkich partiach i potrafi lobbować tak, że nawet z pozornie promieszkaniowych czy prolokatorskich rozwiązań wychodzi mętna woda. Zawsze problem leży w szczegółach. Wiele chyba zależy od tego, która wewnętrzna frakcja zabiera się za temat.

Swoją drogą, kiedy rozmawiamy z posłami, czy urzędnikami rządowymi, to zwłaszcza w przypadku tych młodszych początkowo jest entuzjazm, a potem po jakimś czasie odpowiedź „niestety, trafiłem na mur nie do przeskoczenia”. Kiedy pytamy o konkrety, o nazwiska, kto ten mur stawia mamy brak odpowiedzi. Ale wyraźnie entuzjazm jest studzony.

Xavier Woliński