Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

senior man performing aerial acrobatics indoors Photo by Centre for Ageing Better on Pexels.com

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza te środki na leki i leczenie, a ponad jedna trzecia (34 proc.) na bieżące rachunki za czynsz, prąd czy ogrzewanie. Na przyjemności, hobby czy ubrania wydaje tylko 14 proc. emerytów.

Krzywa kosztów życia wcale z wiekiem nie maleje, a często rośnie ze względu na pogarszający się stan zdrowia. Temat jest mi bliski, bo przez lata działałem z i wśród seniorów w ramach działalności lokatorskiej. Znam więc problemy niezamożnych osób starszych aż za dobrze.

Oczywiście, tak jak 800 plus, tak i trzynasta emerytura nie rozwiązują zasadniczych problemów systemowych, dotyczących np. dostępności opieki i ochrony zdrowia. A ta, jak wiemy, się powoli rozpada z powodu neoliberalnej, nieludzkiej polityki realizowanej w tym kraju. Ten dodatek więc nie rozwiązuje przyczyn problemów, bo większość z tych środków niestety ląduje w prywatnych gabinetach lekarskich. Dotyczy to także opieki nad osobami starszymi, która jest przerzucana na coraz mniejsze rodziny zgodnie z paternalistyczną kulturą wciąż dominującą, a coraz mniej przystającą do rzeczywistości.

Dlatego też w zeszłym roku tak poruszyła mnie książka, o której wciąż, jak uważam, jest nie dość głośno, czyli „Inny dom. Ludzie, system i granice wsparcia w polskich DPS” (swoją drogą wciąż mam zaległą recenzję do napisania, ale w końcu poświęcę jej osobny wpis).

Większość z nas dożyje starości i ta starość, jeśli nadal będzie realizowana taka polityka jak obecnie, nie będzie różowa. Dodajmy do tego wątpliwą wysokość przyszłych emerytur, co wynika z uśmieciowienia rynku pracy w ostatnich dziesięcioleciach. Wszystko to skończy się albo całkowitą katastrofą, albo wprowadzeniem jakiejś formy dochodu gwarantowanego, który będzie i tak za mały, żeby pokryć wszystkie wydatki.

Nie można zaniedbywać sektorów związanych z opieką i zdrowiem, bo się to odbije na nas wszystkich. Nieuchronnie. A hasła dotyczące zabierania trzynastych emerytur to są postulaty odbierania jedynej często deski ratunku dla wielu osób. Kolejne rządy i tak nie wydadzą zaoszczędzonych środków na emerytury, tylko na ponowne cięcie podatków dla bogatych. Po prostu należy przestać głodzić podstawowe sektory sfery publicznej, a nie szukać wymówek.

Prawdziwe bezpieczeństwo socjalne powinno opierać się na systemowym i radykalnym podniesieniu najniższych świadczeń bazowych oraz – przede wszystkim – na powszechnie dostępnym, bezpłatnym systemie ochrony zdrowia i opieki. Trzeba budować solidarne struktury, dzięki którym zakup leków czy opłacenie ogrzewania nie będą wisiały na tego rodzaju dodatkach rzucanych czasem przez polityków przed wyborami.

Xavier Woliński