Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza te środki na leki i leczenie, a ponad jedna trzecia (34 proc.) na bieżące rachunki za czynsz, prąd czy ogrzewanie. Na przyjemności, hobby czy ubrania wydaje tylko 14 proc. emerytów.
Krzywa kosztów życia wcale z wiekiem nie maleje, a często rośnie ze względu na pogarszający się stan zdrowia. Temat jest mi bliski, bo przez lata działałem z i wśród seniorów w ramach działalności lokatorskiej. Znam więc problemy niezamożnych osób starszych aż za dobrze.
Oczywiście, tak jak 800 plus, tak i trzynasta emerytura nie rozwiązują zasadniczych problemów systemowych, dotyczących np. dostępności opieki i ochrony zdrowia. A ta, jak wiemy, się powoli rozpada z powodu neoliberalnej, nieludzkiej polityki realizowanej w tym kraju. Ten dodatek więc nie rozwiązuje przyczyn problemów, bo większość z tych środków niestety ląduje w prywatnych gabinetach lekarskich. Dotyczy to także opieki nad osobami starszymi, która jest przerzucana na coraz mniejsze rodziny zgodnie z paternalistyczną kulturą wciąż dominującą, a coraz mniej przystającą do rzeczywistości.
Dlatego też w zeszłym roku tak poruszyła mnie książka, o której wciąż, jak uważam, jest nie dość głośno, czyli „Inny dom. Ludzie, system i granice wsparcia w polskich DPS” (swoją drogą wciąż mam zaległą recenzję do napisania, ale w końcu poświęcę jej osobny wpis).
Większość z nas dożyje starości i ta starość, jeśli nadal będzie realizowana taka polityka jak obecnie, nie będzie różowa. Dodajmy do tego wątpliwą wysokość przyszłych emerytur, co wynika z uśmieciowienia rynku pracy w ostatnich dziesięcioleciach. Wszystko to skończy się albo całkowitą katastrofą, albo wprowadzeniem jakiejś formy dochodu gwarantowanego, który będzie i tak za mały, żeby pokryć wszystkie wydatki.
Nie można zaniedbywać sektorów związanych z opieką i zdrowiem, bo się to odbije na nas wszystkich. Nieuchronnie. A hasła dotyczące zabierania trzynastych emerytur to są postulaty odbierania jedynej często deski ratunku dla wielu osób. Kolejne rządy i tak nie wydadzą zaoszczędzonych środków na emerytury, tylko na ponowne cięcie podatków dla bogatych. Po prostu należy przestać głodzić podstawowe sektory sfery publicznej, a nie szukać wymówek.
Prawdziwe bezpieczeństwo socjalne powinno opierać się na systemowym i radykalnym podniesieniu najniższych świadczeń bazowych oraz – przede wszystkim – na powszechnie dostępnym, bezpłatnym systemie ochrony zdrowia i opieki. Trzeba budować solidarne struktury, dzięki którym zakup leków czy opłacenie ogrzewania nie będą wisiały na tego rodzaju dodatkach rzucanych czasem przez polityków przed wyborami.
Xavier Woliński