Samorządy domagają się więcej środków na mieszkalnictwo i szpitale.
Związek Powiatów Polskich nawet zapowiedział akcję protestacyjną. ZPP domaga się zmiany projektowanych przepisów dotyczących płac w ochronie zdrowia, tak by rzeczywiście ograniczały koszty zamiast je podbijać, poprawienia zasad kontraktowania świadczeń przez NFZ oraz co najważniejsze, zapewnienia szpitalom powiatowym finansowania pokrywającego realne koszty leczenia.
Moim zdaniem prezes ZPP w liście do rządu dotknął tu bardzo ważnej kwestii, dlatego zacytuję obszerniejszy fragment:
„Samorząd powiatowy nie jest właścicielem szpitala w takim znaczeniu, w jakim właścicielem jest prywatny przedsiębiorca. Jest podmiotem tworzącym, który wykonuje wobec placówki funkcje właścicielskie i realizuje zadanie publiczne nałożone przez państwo, w tym zabezpiecza mieszkańcom dostęp do leczenia również wtedy, gdy kontrakt z NFZ nie pokrywa rzeczywistych kosztów świadczeń.
Żaden racjonalny prywatny właściciel nie pozwoliłby sobie na stałe prowadzenie oddziałów, o których z góry wiadomo, że przynoszą straty. I żaden sobie na to nie pozwala. Rynek nie pozostawia wątpliwości: prywatni świadczeniodawcy nie prowadzą pełnych kontraktów typowych szpitali powiatowych i nie utrzymują całodobowo czterech podstawowych, deficytowych oddziałów: chorób wewnętrznych, chirurgii ogólnej, pediatrii oraz położnictwa i ginekologii. Wszyscy wiedzą, że przy obecnie obowiązujących wycenach AOTMiT, wymaganiach kadrowych i kosztach stałej gotowości te oddziały się nie bilansują. Powiaty utrzymują je nie dlatego, że jest to racjonalny model biznesowy, lecz dlatego, że nie mogą zostawić mieszkańców bez dostępu do podstawowego leczenia. Próba przedstawiania narastających strat jako dowodu nieudolności samorządu jest nadużyciem, bowiem problemem nie jest „zły właściciel”, lecz państwo, które nakazuje leczyć, ale nie chce zapłacić rzeczywistej ceny”.
Może czas, żeby dotarło do klasy rządzącej, jaka jest różnica pomiędzy prywatnym biznesem a podmiotami publicznymi. Celem biznesu jest zarobek, a dostarczanie usług czy towarów jest zaledwie środkiem do tego celu. Jeśli ktoś nie zapłaci, to umrze i kogo to obchodzi na rynku? Natomiast celem podmiotów publicznych jest dostarczanie usług jak najszerzej, tak żeby nikt nie był pozbawiony pomocy np. w przypadku ochrony zdrowia.
Tymczasem wciąż, także w licznych mediach, ta prosta dość do zrozumieniu kwestia jest zasłaniana przez pseudowolnorynkową paplaninę i udawanie, że nie rozumie się podstawowych rozróżnień.
Jest jeszcze jeden wątek. Obowiązku są przerzucane coraz bardziej na samorządny, a kasę i decyzyjność trzyma centrala. Wspaniały sposób przerzucania odpowiedzialności.
Wykazuje to opublikowany apel do rządu ze strony Związku Miast Polskich, który domaga się przeznaczenia co najmniej 8 mld euro na mieszkalnictwo komunalne i socjalne z Planu Partnerstwa Krajowego i Regionalnego Polski na lata 2028-2034.
„Skuteczna realizacja tych zadań wymaga zapewnienia stabilnych, przewidywalnych i adekwatnych instrumentów finansowania. Postulowana alokacja w wysokości 8 mld euro w ramach PPKR 2028-2034 powinna stanowić podstawę finansową programu obejmującego budowę mieszkań komunalnych i społecznych, modernizację istniejącego zasobu oraz przywracanie do użytkowania pustostanów ze środków UE” – piszą samorządowcy.
I dalej: „Doświadczenia samorządów wskazują, że realizacja tych przedsięwzięć jest w praktyce uzależniona od odpowiednio wysokiego poziomu wsparcia bezzwrotnego. Przy ograniczonej bazie dochodowej i niewielkich możliwościach finansowania inwestycji kredytem wiele gmin nie jest w stanie samodzielnie sfinansować i zrealizować inwestycji mieszkaniowych w skali odpowiadającej rzeczywistym potrzebom lokalnych społeczności”
Domagają się też aby w zakresie budownictwa społecznego i komunalnego powstała inicjatywa całej UE w postaci programu na wzór programu „SAFE”. Mają rację, skoro można było zrobić to w kwestii zbrojeń, to można to zrobić w sprawie mieszkalnictwa i innych usług publicznych.
Po prostu nie da się budować bez pieniędzy, nie da się leczyć bez pieniędzy. Czy rządzący w centrali są w stanie to zrozumieć, czy będą dalej tworzyć programy i wizje, ale bez zapewnienia odpowiedniego finansowania?
Xavier Woliński
Niezależna publicystyka wymaga wsparcia społeczności, by mogła pozostać otwarta dla wszystkich i bez paywalli.
Jeśli cenisz moją pracę, dołącz do grona osób, dzięki którym powstaje.