Smutna informacja dla świata pracy ze Szwecji. Związek zawodowy IF Metall ogłosił wczoraj, że przerywa wszelkie działania protestacyjne wobec szwedzkiej spółki Tesli od środy 19 sierpnia. „Powodem jest to, że firma Tesla wypłaciła odszkodowania w zamian za odejście wszystkim strajkującym członkom związku zawodowego zatrudnionym w przedsiębiorstwie. Oznacza to, że konflikt nie ma już żadnego znaczenia” – napisali związkowcy w oświadczeniu.
– Możemy stwierdzić, że Tesla jest tak zdeterminowanym przeciwnikiem układów zbiorowych, że woli wykupić pracowników będących członkami związku zawodowego, niż zapewnić im bezpieczne warunki zatrudnienia. Jest to sytuacja bez precedensu na szwedzkim rynku pracy, podobnie jak systematyczne wykorzystywanie łamistrajków. Stosowali metody, które od lat 30. XX wieku uchodziły w Szwecji za niedopuszczalne – mówi sekretarz ds. układów zbiorowych w IF Metall, Simon Petersson.
Warto przypomnieć, że związek nie poddał się ani łatwo, ani szybko. Strajk IF Metall w Tesli rozpoczął się 27 października 2023 roku po tym, jak firma przez dłuższy czas odmawiała podpisania układu zbiorowego obejmującego mechaników zatrudnionych w jej serwisach. W przeciwieństwie do Polski, gdzie klasa rządząca, wywodząca się w dużym stopniu ze związku zawodowego, de facto wyeliminowała w praktyce możliwość przeprowadzania strajków solidarnościowych, w Szwecji walka IF Metall spotkała się z szerokim wsparciem wśród różnych branż. Do akcji solidarnościowych dołączyły więc także inne związki. M.in. szwedzcy, duńscy, fińscy i norwescy pracownicy portowi blokowali wyładunek Tesli, osoby sprzątające odmawiały sprzątania salonów wystawowych, a nawet pracownicy PostNord odmawiali dostarczania Tesli przesyłek, w tym tablic rejestracyjnych.
Solidarność wynikała także z tego, że był to atak podważający podstawy tzw. modelu szwedzkiego, który opiera się między innymi na układach zbiorowych. Tesla stworzyła więc poważny wyłom i zły wzorzec działania na przyszłość, który może podmyć ten model. Układy zbiorowe wciąż obejmują 88 proc. pracowników Szwecji, a w przemyśle nawet 96 proc.
– Trwający prawie trzy lata konflikt IF Metall z firmą Tesla sprawił, że kwestia znaczenia układów zbiorowych znalazła się w centrum uwagi, zarówno na szczeblu krajowym, jak i międzynarodowym. W Szwecji poparcie dla naszego modelu rynku pracy, w którym związki zawodowe i pracodawcy uzgadniają warunki, okazało się bardzo silne. IF Metall jest nadal gotowy do walki o układy zbiorowe, niezależnie od tego, gdzie i kiedy strona przeciwna miałaby się temu sprzeciwić – powiedziała przewodnicząca związku IF Metall, Marie Nilsson.
Niestety ten precedens może spowodować, że inne firmy, zwłaszcza zasobne korporacje, mogą spróbować poszerzać wyłom stworzony przez Teslę. Pozycja przetargowa pracowników i siła układów zbiorowych opierają się na realnej groźbie strajku. Każde jej osłabienie tworzy zagrożenie dla całego świata pracy w Szwecji, ale także i w innych krajach. Dodatkowo sytuacja ta unaocznia nam wszystkim jak gigantyczną przewagę posiadają korporacje dysponujące niemal nieograniczonymi środkami, które potrafią wziąć na przeczekanie nawet tak silny ruch związkowy. Pokazuje to nam, jakie stanowią poważne zagrożenie nie tylko dla pozycji pracowników, ale także dla demokracji, skoro mogą podważyć wywalczone przez świat pracy instytucje, stanowiące formę demokratycznej kontroli nad elementami gospodarki. To jest po prostu pokaz siły wielkiego kapitału. Nie pierwszy i nie ostatni w historii.
Jeśli teraz nie postawimy temu tamy, jutro może być już za późno.
Xavier Woliński